Dobrze. *zamyka książkę, wyciąga wiosło elektryczne i włącza kominek lampowy* Dawno dawno temu, kiedy wszystko było piekniejsze a z krwistoczerwonych chmur padał napalm, stosy rozświetlały każdą noc. Forum żyło w zgodzie, a przynajmniej nikt nikomu nie wadził. Lud cieszył się na nasz widok. Byliśmy blisko wytępienia ludzi, którzy nie potrafią pisać. Były to czasy wspaniałych czynów, radości i nieskrywanego szczęścia z każdej minuty w tym miejscu. Niestety teraz to tylko legenda, przekazywana z pokolenia na pokolenie. Niewielu pamięta tamte czasy, jeszcze mniej osób naprawdę chce ich powrotu. Albowiem wkroczyliśmy w burzliwą epokę. Czasy stały się niespokojne, w ludziach zaczęły budzić się pierwotne instynkty. To zagraża naszemu ustalonemu porządkowi, harmonii. Na szczęście zostały podjęte pewne działania mające temu zapobiec. Tylko czy lud znów nas posłucha i da się pokierować? Oby. Ja sam mam pewne pomysły, które być może zrealizujemy wspólnie z wami. Niebo znów zakwitnie szkarłatem, stosy na nowo rozbłysną płomiennym blaskiem, wskazując drogę nocnym wędrowcom, a z niebios popłynie błogosławiony napalm. Potrzeba tylko odrobiny chęci. Chęci wielu osób i wiary. Nie możemy zapomnieć Dawnych Czasów. Nie możemy stracić nadziei.